Bronić wiary tak, jak czynił to Jezus
Na pierwszym roku studiów upewniłem się, że jestem dobrze przygotowany na to, co mnie czeka. Oprócz wózka prysznicowego, nowej pościeli i ręczników oraz podręczników szkolnych spakowałem także egzemplarz książki Josha McDowella Nowe dowody wymagające werdyktu .?
Byłem młodym chrześcijaninem w świeckiej szkole i chciałem udowodnić sobie i innym, że chrześcijaństwo jest prawdą. Chciałem argumentów, które wygrają debatę. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek używał tej książki do takich celów. Przez następne cztery lata nigdy nikogo nie nawróciłem, wygrywając kłótnię. Prawdę mówiąc, nie jestem pewien, czy kiedykolwiek kogokolwiek nawróciłem, kropka.
Kilka lat po studiach rozstałem się z moją wielką księgą apologetyczną, której strony były wciąż świeże. Przekonałem się także, że ewangelizacja i apologetyka nie polegają na wygraniu sporu czy skłonieniu kogoś do powiedzenia, jak to czasami ma miejsce w średniowiecznych dialogach teologicznych: „Nie może być inaczej!” Szerzenie ewangelii zaczyna się od życia nią w najdrobniejszych szczegółach życia. Nie przynosi to natychmiastowego sukcesu. Jezus mówi o tym, że żniwo już dojrzało do żniwa, ale mówi też o swoich naśladowcach jako o pracownikach winnicy. Winnice wymagają powolnej i ostrożnej uprawy, zanim będzie można wycisnąć wino, nie mówiąc już o jego wypiciu.
Dallas Willard „Urok łagodności: obrona wiary na wzór Jezusa”. chodzi o tego rodzaju apologetykę. Sam Willard zmarł, zanim zdążył napisać książkę, ale jego córka, Rebecca Willard Heatley, poskładała wszystko w całość na podstawie jego wykładów i notatek. Największą zaletą jest przypomnienie, jak postępować w przypadku apologetyki.
Willard przypomina nam, że apologetyka to „służba pomocy” (co katolicy tacy jak ja nazwaliby „duchowym dziełem miłosierdzia”). Wymaga, abyśmy w rozmowie z innymi stali się uczciwymi poszukiwaczami prawdy. Jako chrześcijanie wierzymy, że znaleźliśmy tę prawdę w osobie Jezusa Chrystusa. To pokazuje nam Drogę, ale wciąż jesteśmy w drodze. Zadaniem apologetyki jest pomaganie także innym w odnalezieniu Drogi. Jest to wezwanie, „aby nie zmuszać niechętnych ludzi do intelektualnej uległości, ale być sługą potrzebujących, często w rzeczywistości sługą tych, którzy są w uścisku własnej intelektualnej obłudy i dumy, zwykle wzmocnionej przez ich społeczne okolica."
Wersetem probierczym apologetyki jest 1 Piotra 3:15: „Bądźcie zawsze gotowi do obrony przed każdym, kto żąda od was rachunku z nadziei, która jest w was”. Willard przypomina nam, że kończy się to opisem tego, jak wygląda życie chrześcijańskie, zwłaszcza w wierze w cierpienie. Jest to życie pełne radości, które u tych, którzy je widzą, budzi zdziwienie co do jego źródła: „Ostateczną apologetką jest życie jednostki, która żyje z zasobów królestwa Bożego”.
Zaraz po części dotyczącej obrony St. Piotr ostrzega: „róbcie to z łagodnością i szacunkiem”. Urok delikatności jest modelem obu.?
Apologetyka, jak to widzi Willard, nie polega na dostarczaniu dowodów na prawdziwość chrześcijaństwa, choć jest to zadanie tak ważne, jak to tylko możliwe. Chodzi raczej o „duże kwestie: jakie są przesłanki, jakie są wnioski, jakie są prawdziwe pytania, co nie ma sensu i jak to nadać sens”. Być może dlatego, że książka pochodzi z notatek i nie jest dziełem ukończonym, najsłabiej wypada, gdy wkracza w argumenty, jakie można przedstawić na rzecz powszechnych zarzutów.
Aby uzyskać mocniejsze argumenty, czytelnicy będą chcieli zwrócić się do wielu autorów, od których Willard pożycza, zwłaszcza CS Lewisa i JP Morelanda m.in. Nadal, Urok delikatności to punkt wyjścia dla mamy udającej się do kawiarni, aby porozmawiać z przyjaciółką, która zapyta, jak kochający Bóg pozwolił jej na poronienie.
Oprócz kłótni Willard radzi, abyś wypowiadał się na podstawie własnego doświadczenia i życia duchowego. Przede wszystkim pamiętajcie, że apologetyka polega na byciu sługą Pana, robotnikiem w winnicy Pana, który wie, o co chodzi:
„Nie zakładamy, że nawrócimy ludzi lub zmienimy ich życie jedynie siłą naszego własnego rozumowania. Jednak, jak ze wszystkim w życiu, również i my jesteśmy powołani przez Boga, abyśmy podejmowali wysiłki w oczekiwaniu i wierze, że zostaną namaszczeni i że w efekcie tych wysiłków zobaczymy większą różnicę, niż bylibyśmy w stanie osiągnąć sami. . . . Jeśli przejrzysz Biblię lub posłuchasz świadectw chrześcijan, zobaczysz, że zawsze tak to działa. Dokładamy wszelkich starań, a wynik jest znacznie większy, niż mógłby być spowodowany samym naszym wysiłkiem.
? Prawa autorskie Aleteia SAS, wszelkie prawa zastrzeżone.
Zdjęcie autorstwa studia Cottonbro: https://www.pexels.com/photo/group-of-men-having-a-drink-5529905/